23 gru 2008

Woohoo dziecino! trzecia era Playaka!

Wyskrobałem zaskurniaki i kupiłem ps3!!! Rozpakowałem, podłączyłem, trochę się pobawiłem, nie mogę się doczekać kiedy dorwę film na blue-ray, bo do grania to jakoś tak bardziej preferuję xbox'a. Fajnie że dali kabel usb do ładowania pada, tylko czemu ten kabel ma 120 cm?! Siędziałem z dziobem w TV wprowadzając ustawienia. Drugie to...ok, playstation 3 odtwarza filmy blue-ray, już wiemy ze to przyszłość nośnika, wiemy że ps3 to medialno-filmowy kombajn, tylko czemu nikt nie pomyślał by dać do tego wszystkiego kabel HDMI??? Chince i nakładka euro?! Serio?!? Xbox 360 ma wszystko w zestawie (wersja elite) a niby jest graficznie słabszy. Cieszy fakt że ps3 ma wi-fi (ufff, mniej kabli), gorzej z polskim menu... którego niema...i brak portu IR... Rozkładają sprzęt już miałem plan w głowie że uruchomię kompa i dodam sprzęt do mojego pilota logitech i co? dupa! ps3 obsługuję tylko bluetooth, czyli znowu trza wykładać kasę na pilota. Wracając do xbox 360: starczyło podpiąć konsole prosto z kartonu i wsadzić grę i to wszystko! Baterie były w zestawie, nie trzeba było klęczeć z padem czekając aż się podładuję, co prawda Xbox nie ma wi-fi ale przynajmniej dali kabel LAN w zestawie! nie wspominając o hdmi...ba! headset nawet jest. Tyle na temat hardwaru, z softwarem jeszcze się zapoznaję (choć wydaję się jednym wielkim chaosem). aha, z zestawie dali Resistance 2, na razie stwierdzam że gra jest meh (wolał bym Heavenly Sword, albo metal gear solid 4...) ale dam szanse, na razie muszę się przyzwyczaić do pada...ten od xbox'a jest lepszy...:P

P.S. Wesołych świąt ludziska! lepszego roku wam życzę...i w ogóle...:P

Czas na video świąteczne!

9 gru 2008

Filmik tygodnia!

PO-LE-CAM!!!

ipod in ipocket

Otrzymałem, rozpakowałem, wgrałem, poklikałem i oceniam. Wcześniej pisałem o Zunie, to dobry sprzęt, świetny wyświetlacz, trochę dodatków, ale 30 GB to trochę za mało na aktualny czas, poza tym bateria szybko się wysysała. Minął rok, wertowałem allegro i znalazłem git nówkę nie śmiganą ipoda classic 80 GB (bo 160 GB to lekkie zboczenie), a jako że jestem gadżet freak zawsze chciałem mieć coś firmy Apple (bo na imaca i ibooka nie mam juz miejsca w chałupie).

ok, zaczernijmy od minusów: kto u licha wpadł na pomysł że przenośny odtwarzacz mp3 bez radia to świetny interes?!? który pacan wymyślił chyba podczas libacji że folia ochronna to idealna opcja protekcji?!? dotykowe pokrętło głośności?!? czemu nie w słuchawkach?!? obudowa na której pojawiają się rysy od samego patrzenia?!? pokrowce które nie ochraniają?!? pokrowce z dziurami na ekran?!? zgrywanie filmów tylko w formatach których nie mam?!? WTF Apple? Zune którym tak pogardziliście nie miał takich problemów...

Ale co ipod ma? Ma gry, obsługuję audiobook'i (uuuu...) można wgrywać pliki tekstowe i tracić wzrok czytając je, zegar, kalendarze, alarmy, stoper (ok, zune tego nie miał), świetny interfejs, łatwe zgrywanie muzyki i dobrą jakość dźwięku. Polecam w sumie sprzęt bo minusy wychodzą tylko przy dodatkach, nie licząc doczepianych głośników bo te się sprawdzają, pod mój budzik pasują doskonale ładując ipoda podczas słuchania muzy z dość solidnych głośniczków. Tylko te pokrowce...


...pokrowce...

........grrr.....

folie...jeszcze lepiej....

Bestia wysysa ze mnie życie


Nowy nabytek, zwie się Luna (albo Szelma), skubana ma pazury jak żyletki i nie daję mi spać, ale jest przesłodka i...no w sumie tyle...eee...WOOT!:P

21 lis 2008

Sorki, biegałem po pustkowiach...

ta, Fallout 3 mnie wciągną i stwierdzam że to najlepsza gra IMO tego roku. Recenzja pilota będzie następna, a teraz czas na:
Bethesda, dobra robota, przez was nie jem, nie śpię i wszytko obliczam na procenty i statystyki.
Jak to w każdej recenzji trudno jest zacząć to walimy od zarysu. Trzecia część zmieniła stylistykę na fpp/fps/rpg (wymów to 10 razy szybko a gwarantuję oplucia wszystkiego w pobliżu) co zbliżyło ją bardzo do poprzedniego hitu tej samej firmy, Oblivionu (która też wciągnęła mnie na parę dni). Gra pobiera więcej z części pierwszej niż z drugiej więc mamy (uwaga, spojlery): Ucieczkę ze schronu w poszukiwaniu swego ojca, wróciły kapsle jako forma płatności (co jest dziwne bo w dwójce już były monety...może waluta w innych częściach post apokaliptycznej ameryce jest inna), ghule robią za mięso armatnie, a dobrego mutanta trudno jest znaleźć (naliczyłem dwóch). Jako że powoli dostukuję się osiemnastego poziomu doświadczenia, spenetrowałem sanktuarium szponów śmierci i rozwaleniu już coś koło 1500 stworzeń pozwolę sobie na rozdział gry na plusy i minusy (tudzież bugi).

Budowanie postaci:

Wygląd postaci wybiera się już przy narodzinach (spojler, kto grał ten wie, kto nie - co jest z wami do cholery?!), punktowanie S.P.E.C.I.A.L. wygląda jak w częściach poprzednich, dość oryginalnie bo w formie książeczki dla dzieci, punkty umiejętności mają limit stu i ,niestety, można tylko dojechać do 20 poziomu doświadczenia (co odbywa się dość szybko, ale ten limit nie pozwala na eksperymentowanie). Co każdy level dodajemy sobie punkty i perk (trzeba nad każdym bo łatwo zmarnować level, lub spieprzyć sobie postać). Całe szczęscie że Bethesda olała tryb levelowania z obliviona i morrowinda. Tryb gry silnie polega na tym ile punktów w zdolnościach ma postać, co jest dość sztuczne, wcześniej można było mieć 30 % umiejętności lockpick i poradzić sobie z każdym zamkiem z pewna dawką cierpliwości, teraz jak zamek czy komputer wymaga umiejętności 50, 75 czy 100 to nawet nie możesz go tknąć. Włamanie do kompa czy zamka odbywa się poprzez minigierkę, otwieranie zamka odbywa się na zasadzie kręcenia spinką do włosów i śrubowkrętem, a włam do kompa to gierka polegająca na wyszukaniu odpowiedniego hasla, dosyć podchwytliwe, a przy dłuższych hasłach wręcz upierdliwe.

Co odkrywamy?

Odkrywamy pozostałości Waszyngtonu a w nim bunkry, schrony, parę jaskiń, rozwalone domy, miasta zbudowane za pomocą taśmy klejącej, ruiny drapaczy chmur, fortece, rozwalone mosty, biały dom, przekaźniki satelitarne i skupiska odpadów radioaktywnych. Ogółem nie nudzi to tak jak w oblivionie gdzie wszystko wygłądało tak samo. Mam już archimnent za znalezienie stu lokacji (już w sumie ze 130) więc widziałem sporo.

Co rozwalamy?

W sumie nie tak dużo... kretoszczury, karaluchy, radskorpiony, szpony śmierci (a więc tak skubańce wygłądają z bliska), minotaury (trochę odmienione) roboty, raidersi, slaversi, mutanty i ghule pozostały. Dodano zmutowane pszczoły, zmutowane niedźwiedzie, zmutowane krabopodobne coś w wielu odmianach (nie używam fachowych nazw bo mało co mówią) i, najlepsze, BEHEMOTH MUTANT, gnoje mają z 10 metrów wysokości i jego dwa machnięcia maczugą z hydrantu mogą posłać gracza do krainy wiecznych łowów.

Co używamy?

Broń? Mało jej! Większość broni nosze cały czas w plecaku, pancerzy jest więcej. i to i to niszczy się podczas używania, a naprawa odbywa się ta: powiedzmy że rozwala się combat shotgun (najlepsza broń na bliski dystans, trzy strzały w ryj i szpon śmierci pada), naprawić go można w sklepu (co się nie opłaca bo się cenią strasznie) lub naprawić samemu używając części z innego combat shotguna (oczywiście umiejętność naprawy się tu przydaję) więc większość czasu łażę w te i we wte marnując miejsce w plecaku tachając ze sobą zapasowe karabiny i pancerze, bo a nóż się rozwali coś. Amunicja nic nie waży i nie ma limitu więc można tachać wszystkiego do woli. Można też skonstruować samemu broń więc mamy tu bomby z pojemników na śniadanie, rakietnica która strzela śmieciami, kusza na rzutki, płonący miecz i miotach torów kolejowych.
Strzelanie sprawdza się w trybie fpp i za pomocą VAT'u (po chłopsku mówiąc naprowadzacz na ludzkie kończyny).

Ile się gra?

Jak ktoś ma w dupie grę i pokona ją szturmem i na siłę to parę godzin (tak samo można było przejść poprzednie części więc odwalić się), ja gram już prawie tydzień i nawet nie jestem na środku głównej linii fabularnej (bo wiem jak się skończy) walę w pobocza, robię subquesty, odkrywam rzeczy, pakuję postać, cieszę się klimatem, robię zadymę jest dużo do odkrycia więc grania jest na 60-100 godzin.

Bugi?

Taa, jest parę, najbardziej upierdliwy to taki ze NPC znikają w mieście i to jeszcze jedne z kluczowych! Latałem po mieście megaton i nigdzie nie mogłem znaleźć pewnego kolesia (a w sumie dwóch), wiem że postacie też idą spać w nocy, kręcą się, robią swoje rzeczy, ale za licho nie mogłem ich znaleźć. Są też bugi graficzne, więc nie zdziwcie się jak coś będzie dryfować w powietrzu.

Ok, na tym kończę najgorszą recenzje w życiu, i tak dużo pominąłem. Jak już tylko dochodzę do klawiatury to zapominam co miałem pisać, arghhh... Do następnych recenzji postaram się lepiej przygotować, a następne to Dead Space i Gears of War 2 który właśnie idzie pocztą.

19 paź 2008

Recenzje #2

A teraz nietypowo, jak wiadomo uwielbiam broń białą, więc przeglądając neta jeszcze z przed remontu natrafiłem na dziwny miecz który przypomniał mi film "Siedem Mieczy" (wariacja na temat siedmiu samurajów kurosawy, jedna bohaterka używała takiego patentu). Jak wiadomo ciekawość i zakupoholizm idą w parze więc listonosz szybko zapukał do mych drzwi, paczka kryła taka zawartość:
(taaa, to laczek na drugim zdjęciu:P) Z góry mówię że bajeru się nie spodziewałem, ale jak to zobaczyłem to rozczarowałem się całkowicie. W skrócie: patent miecza polega na tym że dzięki blokadzie na rękojeści można przesuwać klingą w górę i w dół, czyli raz jest miecz, lekki ruch dłonią i klinga zsuwa się dając mini dwustronny miecz vel Darth Maul. Jak to się ma w użyciu? Strasznie... Odłożyłem cholerstwo po minucie bo konstrukcja nie wygląda na stabilną, wszystko lata, trzeszczy, wygina się, daję to efekt metalowego prętu w tubie po papierze toaletowy
m, więc o manewrach z wyżej wymienionego filmu można sobie darować.

O ten miecz pytał jeden z kolesi na allegro, więc dałem mu opis wraz ze zdjęciami, w zamian dał mi recenzję innego właściciela tego zbrojenia do betonu:

"SZCZERZE TO JESTEM BARDZO ZADOWOLONY TO BYŁ MÓJ PREZENT
URODZINOWY. NATURALNIE OSTRZE JEST LUŹNE W RĘKOJEŚCI I TROCHĘ "LATA" NA
BOKI ALE TO ZROZUMIAŁE BO MUSI BYĆ PEWNA RUCHOMOŚĆ KLINGI WZGLĘDEM
RĘKOJEŚCI ABY MIECZ SIĘ PRZESUWAŁ DO OKREŚLONYCH POZYCJI BEZ ZACIĘĆ.
NATOMIAST W MOIM EGZEMPLARZU NIE MA ŻADNYCH LUZÓW KLINGI W POZYCJI GÓRA
- DÓŁ POZABLOKOWANIU W KAŻDEJ POZYCJI MIECZ JEST STABILNY I MOIM ZDANIEM
NAWET NADAJE SIĘ DO WALKI KONTAKTOWEJ, PRÓBOWAŁEM NA KILKU PALIKACH"
WBITYCH W ZIEMIE . OSOBIŚCIE POLECAM"


Owszem, do walki kontaktowej się nadaję jeżeli zaatakuję demon z papieru najlepiej kiedy pada deszcz...paliki...wpierw się caps lock'a naucz obsługiwać synu... omijajcie to, dobra rad
a wujka brzoozy, lepiej wydać trochę więcej i dorwać porządną replikę jakiejś katany, czy nawet czegoś solidniejszego bo ceny wcale nie są takie wysokie, tylko trza szukać okazji.



To tyle na dziś, następna recenzja będzie dotyczyć uniwersalnego pilota Logitech Harmony 885, bo mnie krew zalewa jak muszę żonglować 7 pilotami (żeby chociaż wyglądały jednakowo, albo były w jednym deseniu, a tu panie klops...) i pojawi się też recenzja (werble) FALLOUT'a 3!!! tak się ciesze z tej okazji --->

Recenzje #1

Nadrabiam zaległości więc otwieram nowy kącik pt "Recenzje", jedziemy z koksem.

Dzisiaj przedstawiam dwa filmy które jakoś obeszły się bez echa, mało kto o nich mówi, a pewnie już nie jeden egzemplarz minęliście kiedy ten stał na półce, przedstawiam: Spawn - bohatera nie ma co przedstawiać, narodził się w umyśle Todd'a McFarlane'a, jednego z mojego ulubionego rysownika komiksów i zaopatrzeniowca w figurki (koleś to nie lada biznesmen). Te wydanie Spawna to sezon pierwszy animowanej serii wyprodukowanej przez kanał HBO wydany z okazji dziesiątej rocznicy filmu (z czego niema co się chwalić bo ten film ssał...). Sezon to 18 odcinków (3 płyty DVD i czwarta płyta z materiałami dodatkowymi i dużo historyjek od masta Todd'a). Animki luźno trzymają się komiksowego pierwowzoru, owszem jest fabuła z komiksowego pierwowzoru, ale mniej rozwleczona. Nie wiem czy tylko mnie, ale w tej wersji spawn miągwi i moher w długiej kolejce do mięsnego, przez około 16 odcinków Spawn zbiera się do kupy i zaczyna słuchać "jego mistrza" który to już nie jedno widział, niejedno stulecie przeżył i niejeden tyłek skopał. Ogółem polecam, czekam na następne sezony. P.S. film tylko z polskimi napisami co jest dobre bo nie lada sławy dubbingują materiał.

Batman Rycerz Gotham - kto pamięta animatrixa poczuję się jak w domu bo ta animka to 6-częściowe wariacje na temat gacka w klimacie bardziej lub mniej manga. Dwa ostatnie filmy z Christianem Bale odbiły duży wpływ na scenariusz, pojawiają się znane już postacie, a historia "powstania batmana" zostaje rozszerzona o kilka fajnych patentów (sztuki fakirskie, świetne). Długie może to to nie jest (73 minuty), ale warto obejrzeć jak się lubi rycerza mroku, wszak, wydatek to tylko dwie dychy.

Linki!!!!! (part 2)

Z góry mówię że moja punktacja na xbox360 stanęła w miejscu z powodu braku połączenia konsoli z netem (aż tak nie ssę w te klocki), 5 tysiaków już minąłem dawno.

Ok ludziska, czas na linki, będzie ciekawie!

Head Over Heels i Take On Me Literal Video Version, czyli DOSŁOWNIE ktoś wziął sobie te klipy do serca:P





Half life 1 i 2 w 60 sekund, normalnie cudo!



Ludzki tetris, Guillaume Reymond zrobił też ludzką galage i ponga, ścieżka dźwiękowa zrobiona za pomocą aparatu gębowego.



Pierwszy układ tetrisa przypomina chwyt reklamowy nintendo z tym całym casual gamer... ale filmik zabawny!



Parodia G.I.JOE Public Service Announcements, you tubowy klasyk

część pierwsza:


część druga:


jedno z zakończeń silent hill 5 które wprawiło mnie w dziwny nastrój na resztę dnia:


The Idiots of Garry's Mod 2 (raczej dla fanów orange box):



Pan głos, starczy usłyszeć i już wiadomo kto to:

mission acomplish

W końcu po miesiącu spania na ciasnej kanapie potem miesiącu walczenia z komarami u staruszków, walki z remontem, wynoszeniem mebli, zrywaniem podłogi, bieganiu po urzędach skarbowych, zusach i urzędach miasta by dostać regon na firmę (yep, od września jestem prywaciarzem) udało się zmienić ten rozpiździej (warning, fotka z innego pokoju, a megan fox ze ściany czuję się dobrze):w to (fotki z pokoju docelowego hucznie zwanym przeze mnie salonem):

No i jeszcze sypialnia z łóżkiem "machina czasu" bo jak się tylko na niej położy do mija 8 godzin:P
Po raz pierwszy widziałem duży pokój bez meblościanki, jakie to było zdziwienie jak na scianie znaleźliśmy prl'owską tapete, znaki runiczne, malowidła jaskiniowców i G.I.Joe.
Parkiet się sprawdza, farba tylko ze ścian odeszła, ale kij z tym, wprowadziłem się dzień po dostaniu mebli, są jeszcze pewne braki ale to i tak już drobnostki. Ważne że ściany nie są już niebieskie (grrrrr...).

X360 też nie ma co narzekać bo karmie go regularnie, czekam lada dzień na Fallout'a 3, potem za cholerę nie odejdę od tv...aha, załączam fotkę aktualności: yep, staw wars force unleashed na tapecie, daję radę oprócz kilku bugów i głupawek zręcznościowych. W kategorii filmowej nadrąbie lada dzień (iron man i hulk, woooohooo!)

Oczywiście za zapchajdziurę na półce znalazłem to:taaaa, zakupoholizm mam... tyle na wstęp... aha, posiadanie swojego mieszkania to odlot na miarę odkrycia umiejętności latania:P

16 lip 2008

Linki!!!

Ok, dziś będzie nietypowo (a to nowość...), czas na you tubowe odkrycia miesiąca!!! ...bo to jedyna forma rozrywki jaką mam w tym czasie, ale wpierw:

-wynoszenie mebli prawie się nie udało przez wypadek samochodowy szwagra, samochód do kasacji, szwagier nienaruszony;
-nowy hulk mnie zmiótł, polecam;
-indiane jonesa już nie;
-od wczoraj śpię w śpiworze na sofie z nogami na stole (yep, łóżka też już nie mam), są problemy bo mam sine ramiona (nie wiem czy to przez hulka, ale dostałem takiego powera że wręcz rzucałem meblami) więc zasypiam na mumie;
-pozbyłem się 32" telewizora lcd...;
-zyskałem 42" plazmę!!!:D
-łom to najlepsze narzędzie na świecie.

Ok, tyle informacji, czas na linki:

Pamiętajcie mózgojebliwy kawałek black eye pears "my humbs"? Peaches zrobiła z tego sensowe dzieło sztuki!




Czarujący ten kawałek, jakoś tak cofa w czasie do 1994 roku, nie wiedząc czemu...




Hee, każdy choć raz w życiu to słyszał, świetna wersja unplugged.




Uwielbiam ten klip, zaraz po nim jest "Judith" a perfect circle. Tak z ciekawości wpisałem slipknot i znalazłem to:




George Carlin - mój idol, mój mentor, jak się dowiedziałem że zmarł to wpadłem w deprechę, bo mało zostało szczerych ludzi... trzymaj się stary po drugiej stronie



i to...



i jeszcze to...



no i nie zapominajmy tego...



Pewnie nie dacie wiary ale to nie jest oficjalny klip tool'a, sam nie mogłem uwierzyć. moja reakcja: woooo...




To jest winna przyjemność, ale lubię ten cover. Panie i panowie, oto William Shatner!




Niedawne odkrycie, polecam inne ich utwory, są godni, bo kto słyszał kiedykolwiek o komikach z Nowej Zelandii ???




Bollywood? Yep! trzeba przyznać, układy taneczne mają #^&#%^#-wiste, a ten klip jest oficjalny, latami go szukałem! (tylko link bo html coś nie działa...)

OTO LINK!!!


ok, to tyle, trzymajcie się sucho ludziska!

z cyklu Cytaty:

"nie czytam instrukcji... JA JESTEM INSTRUKCJĄ!!!" - Brzooza

18 cze 2008

powroty...rany jak długo...



zamuliłem? definitywnie!:) co u mnie? nic... ostatnie czasy spędzam malując, piłując, pucując i tracą zmysły słuchając radia na działce starszych (im szybciej tym szybciej będę miał wolne mieszkanie). Geez, znowu pisanie mi nie idzie, przepraszam za to i za tą długą przerwę. Co u mnie w dziedzinie grania? Mam GTA 4, fajne choć... no właśnie (nie licząc tego że gra doszła za drugim razem po miesiącu, za pierwszym razem doszła wersja na playstation 3...yep, rzucałem rzeczami), fajne patenty, wygląda ślicznie, tylko misje trzeba znowu robić w ustalony sposób, ciągłe umawianie się na "spodnie"bywa upierdliwe i brakuje wolnych powierzchni (pamiętacie pustynie w san andreas? brakuje mi tego...) i znowu jestem w deadlinie, bo przede mną same upierdliwe misje z którymi nie daje sobie rady, więc tylko łapałem archivmentów. Za to kupę czasu poświęciłem Marvel ultimate alliance (brakuje punishera, argh...), prey (wciągało aż przeszedłem), orange box (przeszedłem wsio, choć z lekkim współczynnikiem irytacji, o tym kiedy indziej), dodatek do mass effect (już 3 razy przeszedłem a i tak bym musiał ze 3 kolejne by dorwać reszte archivmentów) i...zuma! i to na xboxie i na pc! wciągało tak że siedziałem do piątej rana plując kulki aż mi sie śniło to po nocach:P Z filmów polecam Iron Mana (wiem że w sumie to dość stare, ale czasu nie miałem), aktualnie planuję wybrać się na Hulka...oby... jeszcze raz sorka dla wszystkich którzy to czytają (są tacy? internetowy monolog? dajcie znać, adres maila na prawo:P) widać że wyszedłem z wprawy, muszę to nadrobić. Myślałem o zrobieniu z kimś internetowego podcastu "Geek-unite" o ile jest ktoś chętny i ktoś się znajdzie. co to ma być? Coś jak Extra life radio, bo brakuję takich rzeczy w naszym rodzimym języku (ta, słuchałem trochę podcastu swing czy jak to tam się zwie, ale to nie to, za ściśle trzyma się samych komiksów i książek...i brzmi jak sraczka momentami ). Można zrobić cały podcast używając skypa i parę programów, więc taką godzinną rozgłośnie można zrobić raz w tygodniu. Proszę o maila jak ktoś jest chętny, ma wiedzę, ma głos...i wie jak zrobić stronę i wie gdzie wrzucać te pliki dźwiękowe (ja nie mam pojęcia, szafkę mogę zrobić...):P ok, to na tyle, leci Austin Powers:D do następnego!


aha... będę wujem... fuck...

12 mar 2008

Chyba o to chodzi w tej muzyce...




Dave Chappelle rządzi!!! Czekam na kawałek "niedowidzę tekstu":P

Nowy bajer



Jak już zauważyliście na stronie pojawił sie mój gamercard z xboxa (to coś...po prawej... nad linkami...chyba...) teraz bez ściemy możecie sprawdzić jak bardzo ssę w niektóre gry:P jutro ma przyjść condemned i prey, a na święta czekam na army of two, może punktacja mi się zmieni:D

She's lost control


Dziś zawitałem do kina by w końcu obejrzeć film "Control" zanim ten zniknie z ekranów. Świetny film, tyle powiem. Nie mogli lepiej dobrać aktora odtwarzającego role Iana Curtisa, był znakomity. Jeżeli nie znacie kapeli Joy Division i jej historii to lepiej sobie darujcie bo pewnie będziecie smęcić że się nudziliście i takie tam, albo pomyliliście sale bo Lejdis grali obok... Val Kilmer grający Jima Morrisona w filmie "The Doors" może się skryć i mam nadzieje że ten film trochę ożywi zainteresowanie kapelą Joy Division (czy teraz New Order, choć to inna już para kaloszy...), tak samo jak to miało miejsce z Doorsami jakiś czas temu. Polecam dla fanów!


W niedziele mój gamescore na xboxie 360 wyniósł 3000, choc to i tak mało bo przy ilości gier jakie mam wynik powinien wynieść coś około 10000 punktów. Przeszedłem Halo 3 i nijak mnie ta gra bierze, a dark messiah miałem ochotę rzucać po pokoju, ta gra ssie, sterowanie, grafa, gameplay, fabuła, wszystko i 10 godzin grania to tylko 30 punktów na gamescore...lepiej kupcie Obliviona, pieniądze lepiej wydane.

5 mar 2008

Samych dwudziestek życze na łąkach błękitnych

Smutna informacja dla fanów D&D, 4 lipca zmarł Gary Gygax w wieku 69 lat. Będzie nam Cię brakować...

25 lut 2008

O tym co wpienia part 2


Zawsze powtarzam że "niedługo wszyscy skończymy w jakimś serialu" i trudno się dziwić, nie ma pomysłów na scenariusze, w każdym serialu zawsze musi być to samo i ci sami aktorzy katapultowani co sezon z innego serialu do innego i zawsze robią to samo, Mroczkowie stękają, Zakościelny pokazuje zagubienie na twarzy, Brodzik ryczy, Pazura udaje że jest zabawny, Linda udaje że jest aktorem, a Cichopek udaje że cokolwiek umie i tak w kółko i za to są pieszczotliwie nazywani gwiazdami. Albo się jest aktorem jak sie coś potrafi, albo się jest gwiazda jak nie umie się nic ale jest się w gazetach. Łażą tylko na te rozdania syfnych nagród i inne imprezy bo żarcie i chlanie jest za darmo (yep, Frykowska oczywiście gra tam pierwsze skrzypce, kradnie talerze, chowa jedzenie i wpycha sie kamery z krzywym dziobem). Inna sprawa to te seriale z puszczanym śmiechem w tle, znamy ten manewr od kilkunastu już lat z amerykańskich seriali, tylko tam naprawdę siedziała publika, kaszlała, kichała, darła pyska i śmiała się, a u nas? Widocznie te seriale są tak żałosne że nawet śmiech musieli ludzie podkładać, ale to tez robią nieudolnie, bo najczęściej salwa śmiechu pada co 2 słowa w najmniej śmiesznym momencie, czekam tylko kiedy wyskoczy okienko z napisem "teraz sie śmiej debilu". Hela w opałach? Niania? To marne przeróbki, zostały spłycone i wysztucznione do tego stopnia że gdyby były oryginałem to padły by po 3 odcinkach.

Powoli zaczyna się marzec, na horyzoncie już widać TVN ze swoim tańcem z gwiazdami (licencja), TVP2 z tańcem na lodzie (licencja) i polsat ze swoim jak oni śpiewają (koszmar chorego dziecka), największy ich problem to taki ze nie wiedza kiedy przestać, a to przestało być śmieszne od samego początku. I w coraz to nowszej edycji są dziwniejsi ludzie, np. koleś który trzymał miotłę w 47 odcinku serialu opowiadającym o kolesiu z zatwardzeniem (pewnie życiowa rola Zakościelnego)...

Zapewne już wiecie o marnym przedsięwzięciu sponsora Józefowicza by wypromować (na siłe) Natasze Urbańską. jakoś nie wieże że dziwnym trafem akurat ona wygrała vive najpiękniejsi...czysta walka to nie była, czekam na bojkot...rany, muszę przestać bo zamieniam się w szmatławiec "Fakty"...:P

Oskary rozdane


Tradycyjnie już u nas w nocy kiedy wszyscy spali, w innej strefie czasowej, ludzie świrowali i strugali pawiana ze złotym posążkami, a polska telewizja jak zwykle nieudolnie przeprowadzała transmisje z tego zdarzenia. Zamiast gadać o filmach, zaproszono paru dość specyficznych panów z "mietkimi" nadgarstkami by komentowali kreacje aktorów. Brak pomysłu na program? Pewnie tak. Jak już wiecie, Katyń nie dostał nic i trudno się dziwić bo akademia nagradza filmy, a nie zdarzenia na jakich ten film powstał. Sam film lekko ssał, może byłby bardziej doceniony jakby go zrobiono z większym rozmachem i nie z ludźmi którzy już od lat męczą nas w serialach, ale Wajda sam mówił że nie nakręcił tego filmu dla nagrody...a zaraz potem poszedł się turlać w zarobionych pieniądzach:P Złote maliny także zostały rozdane, w tym roku Linsay Lohan i Eddy Murphy otrzymali je... za wszystkie możliwe kategorie!:D

Opóźniony lot


Ostatnio byłem że tak powiem turystystycznie w anglii na 2 dni (prezent na 22 urodziny), gdzie atakowałem lokalne sklepy z czym popadnie. Anglia to definitywnie raj dla gracza i maniaka filmów. Z trudem opanowałem się żeby nie kupić nowej kieszokonsoli (psp albo ds bo ceny były okazałe). Kupiłem za to ładowarkę do akumulatorków od pada z xboxa 360, bo jakoś tego nie można u nas dostać. Mam też nowego dmc4 (wymiata, a myślałem że bardziej efekciarsko być nie może) i dark messiah of might and magic (chyba najsłabsza gra w mojej kolekcji, i nie wiem czy to przez to że gra jest portem czy była taka od początku, wieje nudą jakoś). Oczywiście mam ochotę tam znowu się wybrać, bo wybór tam jest taki że kurz mnie pod pułkami oblazł:P Nie zapomne podróży w zasyfionym bagażniku land rovera, z niewidomym psem na zdezelowanym taborecie bez pasów dając nura co zakręt na uwaloną podłogę i prawie taranując samochód na błocie (drift land roverem, kto tego nie przeżył ten nie wie). Coraz trudniej tam zrozumieć anglika ale to dobry temat na osobny post. Aktualnie pluje flegmą i z wyra wstać nijak nie mogę, całe szczęście że te kontrolery teraz same odpalają konsole:P


23 sty 2008

R.I.P.



Heath Ledger został znaleziony martwy w mieszkaniu w nowym yorku, miał 28 lat. Szanuję jego prace, zawsze umiał dobierać role i nadchodzący Batman (gdzie zagrał swoja ostatnią rolą) będę oglądać z zapartym tchem, choć to już nie będzie to samo bez niego wśród nas...

19 sty 2008

Guess I'm doing fine




There's a blue bird at my window
I can't hear the songs he sings
All the jewels in heaven
They don't look the same to me

I just wade the tides that turned
Till I learn to leave the past behind

It's only lies that I'm living
It's only tears that I'm crying
It's only you that I'm losing
Guess I'm doing fine

All the battlements are empty
And the moon is laying low
Yellow roses in the graveyard
Have no time to watch them grow

Now I bade a friend farewell
I can do whatever pleases me

It's only lies that I'm living
It's only tears that I'm crying
It's only you that I'm losing
Guess I'm doing fine

Press my face up to the window
To see how warm it is inside
See the things that I've been missing
Missing all this time

It's only lies that I'm living
It's only tears that I'm crying
It's only you that I'm losing

17 sty 2008

Tego raczej u nas nie wyświetlą w kinach

Zapraszam na stronę filmu.

wow...

O tym co wpienia part 1


Kino schodzi na psy, ceny poszły tak w górę ze taniej jest kupić gazetę w kiosku z filmem i jeszcze zostanie kasa na paczkę chipsów. Popcorn to nieodłączna część jakiegokolwiek kina, to teraz skubańcy z multikina zaczęli dodawać tyle soli że musisz wydać dodatkowe parę złociszy na jakieś picie, bo język drętwieje na 3 godziny (dałem rady, ssałem zatyczkę od długopisu). A maratony? Dajcie spokój, ostatnio przesiedziałem nocny maraton w rzygach, syfie i gówno słyszałem... jeżeli już cię stać na maraton z kratą browaru to tym bardziej cię stać na nockę w baru przy grzejniku. Po cholerę przynosicie torby zarcia na 1,5 godzinny seans? Najlepiej żeby szeleściło. Nie zapominajmy o problemach z premierami, film "Prestiż" kupiłem w anglii na wiele miesięcy przed tym kiedy ten trafił do kin w polsce. Pozytywna rzecz to sos serowy do nachos, nie wiem jak to robicie, ale jest świetny...ALE GO NIE ROZWADNIAJCIE!!!

Jestem Legendą!...nie ja, on...


Wczoraj zaliczyłem seans "Jestem Legendą", film jest świetny, pełno w nim "jump scenów" (nigdy nie wiesz kiedy coś wyskoczy, a jak już wyskoczy to puls skacze do 140 na minute, kobita przed mną prawie się przekręciła). Polecam, świetny klimat osamotnienia, choć mógł by trwać trochę dłużej.

Przed seansem kupiłem trzem kolesiom bilety na maraton piły bo jak się okazało seans jest dla osób powyżej 18 roku... nie daje wiary... mam nadzieje że ich wpuszczą, zarobiłem na tym interesie 1 zł, zawsze krok bliżej PS3:)

Z cyklu filmy oryginalne: czekam na premierę Projekt: Monster; wygląda... inaczej niż inne...
Trailer:

Jeżeli znacie kogoś takiego - odetnijcie głowę

16 sty 2008

Random


Uwielbiam takie rzeczy, resztę znajdziecie tutaj.

Poster

Przed chwilą znalazłem... chyba chce to w antyramie...

1000 LAT!!!



Może trochę spóźniona informacja, ale Obsidian znany z web komiksu commissioned i radia Extra Life (i z tego ze mieszka w Kolumbii:)) niedawno umieścił swój 1000 strip (aktualnie 1008)!!! Komiks godny polecenia i życzę kolejnego tysiaka dla O!

Laptop się mutuję

Wczoraj odebrałem stację dokująca do mojego laptopa, po podpięciu stwierdziłem ze komp zamienił się w potwora, hybrydę, albo jak Zdzichu gada, "barakuda".
Sorka za zdjęcia z kanapy, ale ciągle jestem w fazie przeprowadzki, a to jedyna płaska powierzchnia. Co to posiada? Wbudowane głośniki, wyjście component, dodatkowe 6 portów USB, dodatkowe wyjście po sieć, pulpit sterowniczy, kieszeń na dodatkowy dysk, wejście na glośniki i mikrofon, wyjście video, a waży z 5 ton. Musze pod to wymyślić jakieś biurko...

Starczy puścić Nasza Klasa Kaczmarka w tle...

Dla tych co ostatnie parę miesięcy przesiedzieli w jaskini:

Polecam stronę Nasza Klasa gdzie możesz poszukać swoich funfli ze szkolnej ławy. Uwaga: uzależnia i niektórych doprowadza do depresji (pozdrawiam siostrę) i nie należy umieszczać zdjęć z walizką pieniędzy, pozować na modelkę z efektami graficznymi czy siedząc na masce samochodu (z widocznymi tablicami rejestracyjnymi, nienawidzę was ludzie...) bo to czyni was burakami.